Jak pomóc alkoholikowi?

Czy można pomóc alkoholikowi przestać pić?

Przejście przez 12 kolejnych kroków terapii wymaga od alkoholika pełnego zaangażowania i silnej motywacji. Słomiany zapał nie wystarczy, ani też chwile spędzone na oddziale psychiatrycznym nie na wiele się zdadzą. Przestać pić to znaczy zacząć z tym żyć w pełnej zgodzie na abstynencję - siła woli nie wystarczy, a walka z nałogiem kończy się równie szybko... nie ma sensu walczyć z silniejszym wrogiem. Pierwsze co należy zrobić to dać sobie pełną zgodę na trzeźwienie.

- Czy dajesz sobie zgodę na trzeźwienie? Chodzi o to, że już nie napijesz się zimnego piwa, ani białej wódki, czy też wina, likieru, rumu, nalewki... Czy zgadzasz się na to, że nie będziesz już pić alkoholu? Czy uznajesz wyższość nałogu nad sobą samym? Czy uznajesz swoją słabość i bezsilność wobec uzależnienia od alkoholu?

Jeżeli tak, to pierwszy krok masz za sobą, a następnie będzie już z górki - następnie zaczynasz uczyć się żyć na nowo... bez walki, bo wrogiem jesteś Ty, alkohol to jedynie ucieczka. Ale ucieczka przed czym? Przed częścią siebie, która cierpi i sprawia ból, chodzi o emocje i uczucia, bo to właśnie nad tym należy się skupić i przyjąć wszystko jako swoje, nie odrzucać i nie zapijać - pokochać siebie i dać sobie miłość, uleczyć co w środku płacze może jedynie głęboka praca nad samym sobą i przepracowanie przeszłości. 

Życie bez permanentnego stanu upojenia może początkowo wydawać się dla chorego niemożliwe. Mogę powiedzieć, że to wręcz niemożliwe do ogarnięcia, ponieważ alkohol towarzyszył mi kilkanaście lat, a ostatnie kilkanaście miesięcy wszystko (dosłownie) robiłem pod wpływem alkoholu. Praca przy piwie, film z butelką w dłoni, urodziny z toastami i kieliszkami w górze, sylwester... z przerwą od 22:00 do 5:00 rano w Nowym Roku... niespodzianka noworoczna i cicha noc sylwestrowa. No cóż, bywa...

Przebrnięcie przez wszystkie etapy programu 12 kroków uczy umiejętności funkcjonowania na trzeźwo, bez alkoholu we krwi, bez piwa w dłoni... Ponieważ jest to związane z dużym nakładem pracy i cierpliwością, cały proces wychodzenia z nałogu uczy niesamowitej pokory.

Przyznanie się przed samym sobą do posiadania problemu i tego, jakie są jego skutki oraz do bezsilności wobec uzależnienia to pierwszy i najważniejszy krok, który jest początkiem nowej "drogi życia".
Wiara w Boga ułatwia pokonanie nałogu, jednak nie jest warunkiem koniecznym do wzięcia udziału i zakończenia Program 12 kroków AA dożywotnią abstynencją. Alkoholizm to choroba nieuleczalna i śmiertelna! Ważne jest, aby pamiętać i nie zapominać o swoich słabościach, tak aby trzeźwieć bez nawrotów, aby znowu zacząć żyć i widzieć świat jakim jest w rzeczywistości. 

Dzisiaj, to jest po 5 latach abstynencji kiedy w zasięgu mojego wzroku jest alkohol (głównie wódka) w głowie rodzi się myśl, że "mógłbym spróbować łyczka, może dwa łyczki", przecież to prawda, że mogę się napić, ale pytanie, czy ja nadal chcę igrać z ogniem? Nie - dziękuję - boję się przekonać, że prawdą jest stwierdzenie, że "kieliszek to za dużo, a wiadro to za mało".

Jak przestać pić?

Przestać pić, to nic innego ja pomóc sobie samemu! Pomoc dla tonących jest w rękach samych tonących i pomoc dla alkoholika leży w głównej mierze w nim samym, pomóc alkoholikowi przestać pić to chcieć z całego serca przestać pić. Alkoholika nie zmusza nikt z zewnątrz, a picie jest jego wyborem, ale to droga do upadku... ucieczka od problemów i miazga z poczucia własnej wartości, w efekcie dno jest osiągalne bardzo szybko i z wielkim impetem... nie polecam nikomu. Pić nie warto, żyć pijąc to tkwić w iluzji i zaprzeczeniu prawdy, żyć życiem będąc fałszywym na wskroś to krótka droga do samobójstwa. Wiara czyni cuda - mówią jedni, a ja dodam, że serce bez wiary gubi plany! Warto żyć i to życie kochać, a pewnego dnia i to życie Cię pokocha...  #kocham #życie